Mity z wysp egejskich 12 – Tytani – Mnemozyne

Czy to tylko piękne opowieści?

Na wyspie Kos mnóstwo jest pięknych miejsc, opowieści, wspomnień, które można odkrywać dzięki tej, która jest matką słów. Dlatego opowiem Wam dziś o bogini noszącej imię Mnemozyne. Pamięć jest ciekawym pojęciem. Definicja ze słownika języka polskiego mówi, że to: “zdolność umysłu do przyswajania, przechowywania i odtwarzania doznanych wrażeń, przeżyć, wiadomości.” Ja jednak uważam, że Mnemozyne jest, semantycznie, znacznie potężniejsza. Zacznijmy zatem od źródła. U podstaw leży pierwotny rdzeń praindoeuropejski *men-. To jest najbardziej fascynujące że ten sam korzeń dał początek dwóm pozornie sprzecznym pojęciom, bo z jednej strony pamięć to struktura «Μνήμη» krystaliczna, utrwalająca informacje, a z drugiej strony to «μανία» mania, szaleństwo, ekstaza, umysł w stanie wrzenia. Z etymologicznego punktu widzenia Mnemosyne to nie jest „przypominanie sobie dat”. To jest trzymanie w napięciu ( *men- ) tego, co jest dla nas drogie. Słowo to ma w sobie pierwiastek intencji.

“Pamięć to Umysł, który kocha tak mocno, że odmawia wypuszczenia przedmiotu swej miłości w nicość.”

Wyobraźcie sobie kryształ, którego strukturę wypełniają drgające drobinki, to fonony, kwanty energii, które pamiętają znaczenie kryształu. Pusta struktura Mnemozyne zapadłaby się w sobie gdyby nie wypełniały jej maleńkie zalążki znaczeń wszystkiego co jest dostępne naszym zmysłom. 

„Znajdziesz po lewej stronie domu Hadesa źródło, a przy nim biały cyprys wyrastający. Do tego źródła nie wolno ci się zbliżać. Lecz znajdziesz drugie, zimną wodę płynącą ze źródła Mnemozyne. […] Powiedz: ‘Jestem dzieckiem Ziemi i gwiaździstego Nieba, lecz ród mój jest niebiański’.” – Orficka tabliczka (IV w. p.n.e.)

 

 

Wieczność trwała Pamięć w samotności niosąc w sobie historie stworzenia od pierwotnej Ananke – Konieczności zaistnienia, przez Eurynome, pierwszą zasadę kreacji, po krańce nici ludzkich żywotów. To w niej spoczywały ziarna uśpione wszystkich uczuć, doświadczeń i definicji. Ona jest bowiem nieświadomością. Mnemozyne czekała na nieuniknione, nie wybierała, bo wiedziała, że zostanie wybrana. Trwała poza czasem i przestrzenią pozwalając czerpać z siebie zasady konstytułowania się rzeczywistości, dzięki którym Tytani łączyli się w pary nie wiedząc nawet, że Mnemozyne znała nieuchronnoŝć ich relacji. Czekała na przyjście swego kochanka. 

 

I kiedy zapłonęła nad pierwotnym światem wolna wola, narodził się świadomy płomień to zawołał On – Zeus, Tytanidę jej imieniem jak było im przeznaczone. Wtedy przyszedł do niej, by Pamięć wzbudzić, a kiedy raz się połączyli to zadrżały nasiona pamięci w strumieniu czasu i w przestrzeń wpadły doznając wymiarów. Tak każdy byt, wzbudzony doznaniem, zapamiętuje, uczy się, wrze emocją  i potrafi zamknąć ją w cyklu przypomnienia. Ku radości Zeusa zrodziła Mnemozyne dziewięć  córek, a każda innym spektrum Pamięci jest. Każda niesie inną iskrę odziedziczoną po ojcu, by przypominać mu o miłości do świata, na dziewięć sposobów. A Ty podróżniku pamiętaj, by kiedy trafisz do Hadesu, nie pić wody ze źródła bijącego pod białym, pieknym, cyprysem. Znajdź raczej to ukryte, które pozwoli Ci zaczerpnąć wody z pamięci Nieświadomości.