Mity z wysp egejskich 7 – Tytani – Okeanos i Tetyda

Czy to tylko piękne opowieści?

Kiedy Tytani zawładnęli zrodzoną z zasady materią nastał wiek złoty. Z Okeanosa1 i Tetydy na świat przybyło trzy tysiące Rzek i trzy tysiące Okeanid – rodzicielek wodnego życia. Z Kojosa i Fojbe narodziły się przeznaczone Niebu: Leto – Błękit niebiański – łagodna i piękna rodzicielka Bogów i Asteria – gwiazda czuwająca by drogę wskazywać kiedy Nyx – ciemnolica Noc, otula swym czarnym płaszczem nowe życie. Hyperion i Teja blask światu przynieśli gdy Eos – różanopalcy Świt, ich córka, bratu swemu, Heliosowi – Słońcu, drogę po niebie wyznaczyła, do obfitych pastwisk na zachodnim krańcu świata. Czasami spotyka Helios w drodze drugą swą siostrę, Selene – Księżyc, która srebrem pokrywa morza i góry, i mroki rozjaśnia Nocy, kiedy w połowie miesiąca wznosi się, jasna, nad światem, obdarzając roślinność wolą wzrastania. Krios z Eurybią trzech synów wydali na świat, których królestwo w żywiole powietrza: Astreusa – Przestrzeń gwiezdną, stworzyciela Wichrów i Planet, Pallasa – Wojownika o niezłomnej woli i Persesa – Niszczyciela kruszącego skały. Z Japeta i Azji – Okeanidy, narodziło się czterech braci: Atlas – Siłacz wspierający sklepienie nieba, który po dziś trwa na berberyjskim wybrzeżu. Menoetiusa – Porywczego w swych czynach przynoszących zagładę. Epimeteusza, który spaja materię i nadaje jej cechy i Prometeusza, który tchnąc w materię ducha sprawia, że ta, jak ogniem rozcinana, przekształca się. Tej sztuki nauczył ludzi obdarowując ich boską mocą przemiany. Temida i Mnemozyna jednego miały kochanka – Zeusa. Temu Temida powiła dziewięć sprawiedliwych córek: Tallo, Auxo i Karpo – pory kwitnienia, wzrastania i owocowania. Dike, Eunomię i Eirene – sprawiedliwość, praworządność i pokój pośród stworzenia. Pheurosę, Euporię i Orthosię czyli zbiory, obfitość i dobrobyt. Mnemozyna zadbała by jej córki niosły w świat pamięć zapisaną w pieśniach i wytańczoną od samego początku stworzenia, a było ich dziewięć: Kalliope, która rylec dzierży, Klio z papirusem w ręku, rozśpiewana o miłości Erato z kitarą, Euterpe grająca na flecie tajemne melodie, Melpomena w tragicznej masce, recytująca strofy pieśni utkanych przez Mojry, zamyślona nad tajemnicami świata Polihymnia, Talia roześmiana z komediową maską, niosąca radość i wolę tworzenia, roztańczona Terpsychora z lirą i Urania z cyrklem w niebo zapatrzona za przodkami, którzy porządek rzeczy wyznaczają. Jednakże, to z Kronosai Rei na świat przyszły dzieci, które władzę nad światem objęły, trzy siostry i trzech braci. Hestia jest ciepłem domowego ognia, Hera ciągłością pokoleń mnogich jak pestki granatu trzymanego w ręku królowej niebios. Demeter to obfitość ziaren maku zamkniętych w makówce i błogość jaką daje plon zebrany z zaoranego po trzykroć pola. Hades, niewidzialny, włada duchami po śmierci, Posejdon potrząsa ziemią w swym podwodnym pałacu, a Zeus jest rodzącym się dniem, który króluje nad ziemią i tylko od Jego humoru zależy czy będzie on pogodny. Tak nastąpiło jedno pokolenie po drugim i wszystko poznało swój porządek, od narodzin aż po śmierć.

 Zanim opiszę Wam Tytanówi i ich rodzeństwo wspomnę ostatni raz o Pierwszych, których nie sposób przedstawić. To oczywiście Chaos, z którego powstaliśmy. Długo zastanawiałem się czym jest Chaos i jedyne co mi na myśl przychodzi to osobliwość czarnej dziury z horyzontem zdarzeń, gdzie jak w wielkiej wirówce oddziela się informacja od materii, by, wypchnięta przez gardziel mostu Einsteina-Rosena, oczyszczona, tworzyć nowe światy. Są jeszcze Oureowie-Góry, brodaci starcy, synowie Gai-Ziemi, których poznać można tylko wtedy gdy przebędzie się drogi na szczyty liczne i poczuje ich ducha zamkniętego w materii, wtedy z miłości do nich poświęcić można życie.

Granice świata wyznacza para Tytanów:

 

 

Okeanos nie jest morzem, a źródłem zasilającym wszystkie wody. Jest wszędzie i przenika wszystko, możesz go dotknąć, kiedy strużką maleńką spływa po szybie, możesz poczuć jego siłę kiedy prąd morski znosi łódź z obranego kursu. W Tobie jest rzeką krwi pulsującą w zamkniętym obiegu. Jest Okeanos mechaniką życiodajnych wód i jak przodek jego, Ouroburos, pożera sam siebie i rodzi się w niekończącym się cyklu podtrzymania życia, a wraz z nim podąża Karmicielka-Tetyda. Rozumieli ludzie Tego, który ojcem jest wołając:

„Wzywam Okeanosa, nieśmiertelnego ojca,

Wiecznego rodzica bogów i śmiertelnych ludzi,

Który opasuje kołem całą krawędź ziemi…

Z ciebie bowiem wypływają wszystkie rzeki i całe morze,

I wszystkie święte, podziemne źródła wód.”

 

 

Tetyda ulotna, jest wodą życia, kapilarnym przenikaniem w głąb materii, którą odżywia. Łagodna i łaskawa, której służą potwory, bo To ona tuli okrutnego Ketosa jak dziecię. Każdy jest jej posłuszny i wdzięczny za błogosławieństwo, jakie ofiarowuje karmiąca wszystko Bogini Tetyda. I do niej wołali ludzie:

„Tetydo o modrych oczach, małżonko Okeanosa,

Ty, co w swych błękitnych szatach lekko stąpasz po falach,

Matko rzek i wszystkich wód, co po ziemi płyną…

Przyjdź, łaskawa dla nas, ty, co karmisz wszystko, co żyje.”

 

 

Póki nie pochłonie ich zapomnienie, Okeanos i Tetyda tańczyć będą tworząc wir stworzenia, a w tym tańcu odzielać się będą drobne stróżki zasilające najmniejsze i największe żywe istoty. Kiedy staniesz w stugach deszczu lub zanurzysz się w morzu, poczujesz ich obecność, lecz umiar zachowaj, bo tak jak życie daje woda, tak i życie może odebrać.