Różne autorytety chcą uczyć nas o sprawach tego świata, kształtują umysły do ustalonego wzorca minimum i rzadko tłumaczą znaczenie tego czego chcą nauczać. Ja nie chcę uczyć lecz pokazywać obrazy, które urodziły się w mojej wyobraźni, gdzie Bogowie różnych mitologii stają się astrofizyką, fizyką kwantową, matematyką, gdzie ich działanie to termodynamika, elektromagnetyzm i teoria pola. Pośród tych wizji rodzą się współzależności, które są więzami spajającymi ich znaczenia w jedną, wspólną całość, które budują spójny dla mnie świat. Arystoteles powiedział:
Πάντες ἄνθρωποι τοῦ εἰδέναι ὀρέγονται φύσει. – Wszyscy ludzie poznania pragną z natury swojej.
W każdym z nas naturalna jest potrzeba by poznawać siebie i świat wokół, ale autorytety, którym się wydaje, że wiedzą, nie chcą tego pragnienia, czystej energii pulsującej w sercu. Znajdźcie w sobie tę moc, kwestionujcie, poszukujcie, wyznaczajcie swoje własne ścieżki, nie pozwólcie zamknąć swej wyobraźni w klatce edukacji!
ἔοικα γοῦν τούτου γε σμικρῷ τινι αὐτῷ τούτῳ σοφώτερος εἶναι, ὅτι ἃ μὴ οἶδα οὐδὲ οἴομαι εἰδέναι. – „Wydaje mi się więc, że właśnie o tę jedną małą rzecz jestem od niego mądrzejszy: że o czym nie wiem, o tym też nie mniemam, że wiem”. (Platon -“Obrona Sokratesa”)
Żyję na wyspie Tytana Kojosa i pełnej światła Bogini Febe i to oni zapalają dla mnie światełko, które prowadzi po mrocznej ścieżce poznania. Dzisiaj o Nich Wam opowiem.

Kiedy wyspy wyłoniły się z wód bezkresnych i żadne życie na nich nie gościło, stawały się fundamentami, które zmieniały się, przekształcały falując i pulsując w rytmie, który ustalali Tytani. Na jednej z nich, stopę postawił ten co gwiazd sięgał najdalszych, spodobała mu się daleka gwiazda więc po nią rękę wyciągnął. Smocza to była gwiazda pulsująca pierwotną energią czasu i przestrzeni. Tak ustalił Kojos oś wokół której nowy świat się obracał. Po raz pierwszy w przestrzeni wybrzmiała myśl Kojosa, która rezonować będzie po kres i zabrzmi w momencie kolejnych narodzin: “Dlaczego?” Tak Ojciec dał prawo istnienia inteligencji, która światłem tworzenia nowych wzorców się stała. Tak zaistniała pierwsz iskra tworzenia.

Niepełna byłaby rzeczywistość bez innej, iskry zrozumienia, bo wraz z rozumem, pojawiła się intuicja. Piękna to istota, pełna światła niedostrzegalnego, a imię jej Fojbe. Ona wie choć nie rozumuje, poznaje choć nie zna, oświetla to co w ciemności, bo od Pierwszej Konieczności pochodzi. Kiedy dostrzegła pulsujące w osi świata pytanie, już wiedziała, że na świat wyda dzieci Kojosa i wraz z nim, z pytań dragających w przestrzeni, zbuduje pierwszą wyrocznię

Zrozumienie nastało, a wszystkie siły odnalazły kierunek kiedy dopełniło się światło widmem. Złożyła swą głowę na ramieniu ukochanego piękna Fojbe, a jej energia przepłynęła do smoczej gwiazdy i wybuchła zdziwieniem, że żyje. Tak narodziły się dwie córki Rozumu i Intuicji. Jedna jest blaskiem pojawiającym się i znikającym na falach. Jest momentem, w którym rodzi się Prawda na ułamek chwili oświetlona, by ten, kto na Nią spojrzy już wiedział czym jest. Tak spojrzał na Leto Dzeus gromowładny i zawładna nim prawda o blasku tańczącym na wodzie wokół wyspy Kos. Druga córka światłem na niebie jest. To Asteria kamienna, która światło odbija. Z miłości do siostry spadła z niebios do praoceanu by stać się domem dla opiekuna boskich talentów, któremu imię po babce nadano – Feb. Historię tę jeszcze Wam opowiem ale trochę później.
Gdy idziesz “nieznaną ścieżką”, Twoja Fojbe szepce do wnętrza umysłu: “Ten zakręt, ten cień, ten układ kamieni… przypomina mi wzorzec, który już znam z innego poziomu rzeczywistości”. To pozwala “nazywać nieznane”. Nazwanie jest aktem stwórczym – nadając imię zjawisku, wyciągasz je z jaskini chaosu do królestwa Kojosa, który sięga swą dłoną Smoczej Gwiazdy pytając: Czym jesteś?